Marcin i Paweł - bohaterzy z Belgradu

Fantastycznie spisali się na halowych mistrzostwach Europy w Belgradzie Polacy. Zdobyli 12 medali, w tym 7 złotych, wygrali klasyfikację medalową a swój udział mieli dwaj zawiszanie, którzy stanęli na podium – złoty medalista Marcin Lewandowski (w biegu na 1500 m) i brązowy medalista Paweł Wojciechowski w skoku o tyczce.

 

Oba medale zostały zdobyte w pełnej dramaturgii rywalizacji. W konkursie skoku o tyczce na podium stanęło dwóch Polaków. Piotr Lisek i Paweł Wojciechowski zmagania w Belgradzie rozpoczęli od udanych prób na 5.35, 5.50 oraz 5.60 – informuje portal pzla.pl . Solidarność naszych zawodników zakończyła się na wysokości 5.70 – Lisek pokonał ją, podobnie jak pięciu innych tyczkarzy, w pierwszej próbie, a Wojciechowski musiał poprawiać i uporał się z nią w drugim podejściu. Wysokość 5.70 zaliczyło aż siedmiu zawodników, 5.75 skoczyła trójka – trzeba jednak zaznaczyć, że kilku zawodników w tym Wojciechowski tą wysokość opuściło (Polak to samo zrobił na 5.80). Piotr Lisek po nieudanym skoku na 5.75 także przeniósł dwie próby na 5.80. Niespodziewanie pierwszym zawodnikiem, który uporał się z wysokością 5.80 był Francuz Alex Chapelle. Po chwili dołączył do niego także Lisek oraz Raphael Holzdeppe i to oni wspólnie objęli prowadzenie w konkursie. Polak i Niemiec po chwili jednak spadli na drugą lokatę, bo 5.80 skoczył kolejny zawodnik – Czech Jan Kudlička. Poziom konkursu wyśrubował jeszcze Grek Konstandinos Filipidis, który w drugiej próbie również dołączył do grona zawodników legitymujących się w Kombank Arenie wynikiem 5.80. Pierwszy raz w historii europejskiego czempionatu w hali, aż pięciu zawodników pokonało taką wysokość! Gdy poprzeczka powędrowała na 5.85 już w pierwszych skokach z wysokością tą uporali się Konstandinos Filipidis oraz Piotr Lisek. Po opuszczeniu 5.75 i 5.80 do rywalizacji na 5.85 wrócił Paweł Wojciechowski – bydgoszczanin zafundował kibicom horror! Po dwóch nieudanych próbach w trzeciej pokonał 5.85 i zapewnił sobie – po iście pokerowym zagraniu – medal belgradzkiego czempionatu. Gdy cała trójka strąciła 5.90 pewne było jedno – Piotr Lisek został halowym mistrzem Europy, a Paweł Wojciechowski wywalczył brąz!

 

 

Kolejność na podium: 1. Piotr Lisek 5,85, 2. Konstadinos Filippidis (Grecja) 5,85, 3. Paweł Wojciechowski 5,85.

Trenerem klubowym Pawła jest Wiesław Czapiewski.

 

 

Choroba u progu sezonu halowego zmusiła Marcina Lewandowskiego do biegania w hali na 1500 metrów. Rywale rwali tempo, chcieli przeszkodzić Polakowi, ale nasz zawodnik na 600 metrów przed metą przejął kontrolę nad rywalizacją i zdobył złoto. Polak zaatakował pod koniec dystansu i gdy objął prowadzenie nie pozwolił sobie oddać go rywalom. Na mecie zameldował się z czasem 3:44.82. Do wywalczanego przed dwoma laty w Pradze złota na 800 metrów dołożył krążek z najcenniejszego krążka w biegu na 1500 metrów.

Kolejność na podium: 1500 m 1. Marcin Lewandowski 3.44,82, 2. Kale Berglund (Szwecja) 3.45,56, 3. Filip Sasinek (Czechy) 3.45,89.

Trenerem indywidualnym Marcina jest brat Tomasz.

Reprezentacja Polski triumfowała w klasyfikacji medalowej 34. Halowych Mistrzostw Europy – biało-czerwoni zdobyli 12 medali: 7 złotych, 1 srebrny oraz 4 brązowe. To wyrównanie najlepszego wyniku w historii z mistrzostw Europy w 1973 roku z hali w Rotterdamie.